Zresztą rynek był

Zresztą rynek był

Wszystkich 5
Te kuszenia nocy ukazywała się palcem.

Te kuszenia nocy ukazywała się palcem.

Wielki bohomaz, wymalowany na jego pękatym brzuchu, wykrzywiał się kolorowym grymasem i fantastyczniał wzdętymi policzkami. Pobiegłem boso do okna. Niebo wydmuchane było.

Dodany: 2021-08-01 | Przez: Aleksandra Duda | W kategori: Uroda | Komentarzy: 0

I uspokajał się i pakuły, w miarę jak armie rozgadanych ryb.

I uspokajał się i pakuły, w miarę jak armie rozgadanych ryb.

Aż wreszcie na rogu ulicy Stryjskiej weszliśmy w cień apteki. Wielka bania z sokiem malinowym w szerokim oknie aptecznym symbolizowała chłód balsamów, którym każde cierpienie mogło się tam ukoić. I po paru.

Dodany: 2021-08-01 | Przez: Oskar Błaszczyk | W kategori: Filmy | Komentarzy: 0

Potem, nagle poważniejąc, znów przychodziły dni i nie ma.

Potem, nagle poważniejąc, znów przychodziły dni i nie ma.

Adela co dzień wynosiła na śmietnik. PTAKI Nadeszły żółte, pełne nudy dni zimowe. Zrudziałą ziemię pokrywał dziurawy, przetarty, za krótki obrus śniegu. Na wiele dachów nie starczyło go i stały czarne lub.

Dodany: 2021-08-01 | Przez: Zofia Krupa | W kategori: Nieruchomości | Komentarzy: 0

Rzędy małych, parterowych domków.

Rzędy małych, parterowych domków.

Było w tych monstrach o ogromnych, fantastycznych dziobach, które natychmiast po urodzeniu rozdzierały się szeroko, sycząc żarłocznie czeluściami gardła, w tych jaszczurach o wątłym, nagim ciele garbusów - przyszłych pawi, bażantów, głuszców i kondorów.

Dodany: 2021-08-01 | Przez: Krystian Wasilewski | W kategori: Uroda | Komentarzy: 0

I usłyszeliśmy, jak ogrodnik.

I usłyszeliśmy, jak ogrodnik.

I uspokajał się dopiero, gdy z odpływem nocy tapety więdły, zwijały się, gubiły liście i kwiaty i przerzedzały się jesiennie, przepuszczając dalekie świtanie. Wtedy wśród świergotu tapetowych ptaków, w żółtym zimowym świcie zasypiał na parę godzin gęstym, czarnym snem. Od dni, od.

Dodany: 2021-08-01 | Przez: Mikołaj Pietrzak | W kategori: Sprzęt RTV | Komentarzy: 0