Potem nagle w głąb swych

Potem nagle w głąb swych

Wszystkich 1
Te winiety, te wesołki gdzieś na.

Te winiety, te wesołki gdzieś na.

Teodora i brata mego, wynurzających się z przerażeniem po pustym sklepie. Szukał subiektów. Ale ci ciemni i rudzi aniołowie dokądś odlecieli. Pozostał on sam tylko, w trwodze przed tłuma-mi, które wnet miały zalać ciszę sklepu plądrującą hałaśliwą rzeszą.

Dodany: 2021-08-01 | Przez: Helena Szulc | W kategori: Książki | Komentarzy: 0