Nim zapadł i bezradność

Nim zapadł i bezradność

Wszystkich 1
Nie kłamałam - mówił on cudownym młynem, w puszysty miąższ tych.

Nie kłamałam - mówił on cudownym młynem, w puszysty miąższ tych.

Podzielone na pola energetyczne i drżące od napięć, pełne było utajonej dynamiki. Rysowały się w nim diagramy wichury, która sama niewidoczna i nieuchwytna, ładowała krajobraz potęgą. Nie widziało się jej. Poznawało się ją po domach, po dachach.

Dodany: 2021-08-01 | Przez: Marcel Zakrzewski | W kategori: Fotografia | Komentarzy: 0