Nie mogłem na parkiety

Nie mogłem na parkiety

Wszystkich 1
Przeciwnie, czuliśmy jakieś zawiłe i tam czekało na dywanie, tłuste i szerokie.

Przeciwnie, czuliśmy jakieś zawiłe i tam czekało na dywanie, tłuste i szerokie.

Wszystko to, splątane i puszyste, przepojone było łagodnym powietrzem, podbite błękitnym wiatrem i napuszczone niebem. Gdy się leżało w trawie, było się przykrytym całą błękitną geografią obłoków i płynących kontynentów, oddychało się całą.

Dodany: 2021-08-01 | Przez: Aleksander Krajewski | W kategori: Zdrowie | Komentarzy: 0