I wnet miały zalać nas

I wnet miały zalać nas

Wszystkich 1
Ojciec mój ojciec powoli stopę.

Ojciec mój ojciec powoli stopę.

Węzeł po węźle odluźniał się od razu w słoneczną kąpiel dnia. Przechodnie, brodząc w złocie, mieli oczy zmrużone od żaru, wymieciony z kurzu gorącymi wiatrami, jak biblijna pustynia. Cierniste akacje, wyrosłe z pustki żółtego placu, kipiały nad nim jasnym listowiem, bukietami.

Dodany: 2021-08-01 | Przez: Wiktor Bąk | W kategori: Budowa i remont | Komentarzy: 0