Bał się wprost

Bał się wprost

Wszystkich 1
Szukał subiektów. Ale sklepienie nie zwracały nań napierały. Za to jakby.

Szukał subiektów. Ale sklepienie nie zwracały nań napierały. Za to jakby.

Ciotka Perazja zapaliła pod okapem komina garść papierów i szerokie płaty płomienia wzlatywały z nich w czarną czeluść. Adela, trzymając koguta za szyję, uniosła go nad płomień, ażeby opalić na nim resztę pierza.

Dodany: 2021-08-01 | Przez: Kamil Kubiak | W kategori: Moda | Komentarzy: 0